Elektroniczny papieros

Dlaczego Anglicy przodują w zwalczaniu nałogu palenia tytoniu?

Anglia należy do krajów, w których notuje się najszybszy spadek liczby palaczy. Obecnie jest on niższy niż 14% i wszystko wskazuje na to, że zapowiedź z zielonej księgi wydanej pod auspicjami rządu UK o Anglii wolnej od dymu tytoniowego w 2030 roku, zostanie spełniona (patrz blog z 29 lipca). Jednocześnie wzrasta liczba dorosłych użytkowników e-papierosów.  Jest ich obecnie 7,1% co przekłada się na 3,6 mln osób. Towarzyszy temu bardzo wyraźne zmniejszenie liczby dorosłych palaczy (patrz rycina).

Nie ma żadnej wątpliwości, że taka sytuacja jest odzwierciedleniem polityki rządu Zjednoczonego Królestwa w obszarze zdrowia publicznego i wspieranie wszystkich akcji zmniejszających liczbę palaczy tytoniu. Konsekwencją jest podejmowanie prób całkowitego rzucenia palenia przez coraz większą grupę użytkowników e-papierosów.

Ostatnie badanie opublikowane w czasopiśmie Addiction przez naukowców z University College London (UCL) i finansowane przez Cancer Research UK wykazało, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników e-papierosów od 2011 roku wzrasta ilość prób podejmowanych w celu rzucenia palenia. Podobny trend zanotowano we wskaźniku skuteczności rzucania palenia. Zauważono również, że kiedy wzrost korzystania z e-papierosów nieco się zmniejszył około 2015 r., to również zmniejszył się wskaźnik sukcesu rzucania palenia. Zespół oszacował, że w 2017 r.  ponad 50 tysięcy palaczy całkowicie uniezależniło się od nikotyny. Autorzy konkludują, że przeciwnym przypadku tzn. braku e-papierosów, osoby te paliłyby w dalszym ciągu.

Główna autorka Dr Emma Beard, Senior Research Associate w UCL, skomentowała badania na łamach EurekAlert!: „To badanie opiera się na badaniach populacji i badaniach klinicznych, w których e-papierosy mogą pomóc palaczom rzucić palenie. Wydaje się, że Anglia znalazła rozsądną równowagę między regulacją a promocją e- papierosów. Marketing jest ściśle kontrolowany, więc widzimy bardzo niewielkie wykorzystanie e-papierosów przez osoby niepalące w każdym wieku, podczas gdy miliony palaczy używają ich, aby rzucić palenie lub zmniejszyć ilość palonych papierosów”.

George Butterworth, Senior Policy Manager Cancer Research UK, powiedział: „E-papierosy są stosunkowo nowym produktem, nie są wolne od ryzyka i nie znamy jeszcze ich długoterminowego wpływu. Zdecydowanie odradzamy osobom niepalącym korzystanie z nich. Jednak dotychczasowe badania pokazują, że waporyzowanie jest mniej szkodliwe niż palenie tytoniu i może pomóc ludziom rzucić palenie. Aby uzyskać najlepszą szansę na rzucenie palenia, uzyskaj wsparcie od Stop Smoking Service , który może pomóc Ci znaleźć odpowiednie narzędzia ”.

W obu tych wypowiedziach znajduję niezmiernie istotne sformułowania. Po pierwsze, że można znaleźć rozsądny kompromis pomiędzy regulacją a promocją e-papierosów i po drugie, że używanie e-papierosów powinno być wspierane przez inne formy wspomagające porzucenie nałogu, co zresztą zostało dowiedzione we wspominanych wcześniej wpisach dotyczących pracy prof. Petera Hajka (28 maja) i dr Natalie Walker (16 września). I tylko należy sobie życzyć aby powyższe uwagi wzięli pod uwagę decydenci.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o