Elektroniczny papieros

Randomizowane badanie kliniczne versus doniesienia konferencyjne. Z jakich źródeł czerpie wiedzę AHA?

W ubiegłym tygodniu w czasopiśmie Journal of the American College of Cardiology  (wiodące naukowe czasopismo kardiologiczne o zasięgu międzynarodowym; wydawane w USA od 1983. Oficjalny organ American College of Cardiology) ukazał się artykuł zatytułowany „Cardiovascular Effects of Switching From Tobacco Cigarettes to Electronic Cigarettes” (Wpływ na układ krążenia przejścia z papierosów konwencjonalnych na elektroniczne).

W artykule opisano randomizowane badanie kliniczne, które ukończyło 114 pacjentów (40 palaczy (TC), 37 użytkowników e-papierosów z nikotyną (EC) i 37 użytkowników e-papierosów bez nikotyny (EC-nicotine free). Warto podkreślić, co już kiedyś sygnalizowałem, że tego typu badania są uważane za złoty standard badań klinicznych, szczególnie wtedy, gdy badana jest skuteczność kuracji. Dwie grupy palaczy przestawiły się na okres miesiąca na e-papierosy z nikotyną i bez nikotyny. Grupą kontrolną pozostali palacze. Badania  objęły powszechnie stosowaną, uznaną metodą oceny funkcji śródbłonka a mianowicie prędkość fali tętna (PWV) i stopień rozszerzania tętnicy ramiennej (FMD) (rycina- wyniki) oraz szereg biomarkerów dysfunkcji śródbłonka (utleniona lipoproteina o niskiej gęstości, wysoko czułe białko C-reaktywne, tkankowy aktywator plazminogenu, inhibitor aktywatora plazminogenu-1).

Badania wykonano na początku i po miesiącu. Końcowe wnioski są jednoznaczne „Palacze, zwłaszcza kobiety, które przechodzą z TC na EC, odnoszą znaczne korzyści w zakresie poprawy funkcjonowania naczyń krwionośnych,  która pojawia się bardzo szybko. Z tej perspektywy zalecenia przejścia z TC na EC można uznać za środek redukcji szkód wywieranych przez dym tytoniowy na naczynia krwionośne. Konieczne są dalsze badania długoterminowych efektów sercowo-naczyniowych a także innych efektów zdrowotnych wywieranych przez te urządzenia”.

Czy te wiadomości rozpowszechnia American Heart Association? Oczywiście nie! Skupia się na rozpowszechnianiu twierdzenia, że papierosy elektroniczne są równie szkodliwe jak palenie tytoniu.

Na czym opiera swoje stwierdzenie? Na dwóch komunikatach, które zostały lub będą wygłoszone jutro jako że Konferencja American Heart Association Scientific Sessions 2019  odbywa się dniach  16-18 listopada w Filadelfii. Poniżej ich tytuły.

  • Używanie e-papierosów jest związane ze zmienionymi profilami lipidowymi w badaniu CITU (prezentacja ustna Mo3106)
  • Przewlekli użytkownicy e-papierosów wykazują bardziej spójne zaburzenie czynności śródbłonka wieńcowego niż chroniczni palacze (prezentacja ustna Sa3199)

W pierwszej prezentacji oceniono zdrowych dorosłych (w wieku 21–45 lat) bez istniejącej choroby sercowo-naczyniowej i nie przyjmujących leków z powodu używania tytoniu. 476 uczestników badania obejmowało 94 osoby niepalące; 45 palaczy e-papierosów; 52 duali oraz 285 palaczy tytoniu. Analiza została skorygowana ze względu na wiek, rasę, płeć i status palenia. Wyniki były następujące:

  • Całkowity cholesterol był niższy, a zły cholesterol, LDL, był wyższy wśród osób używających wyłącznie papierosów elektronicznych w porównaniu do osób niepalących.
  • Dobry cholesterol, HDL, był niższy u osób palących podwójnie.

Końcowa konkluzja:

„Chociaż świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej i pacjenci mogą myśleć, że używanie e-papierosów przez palaczy papierosów ma sens dla zdrowia układu sercowo-naczyniowego, nasze badanie pokazuje, że używanie e-papierosów jest również związane z różnicami w poziomie cholesterolu. Najlepszą opcją jest stosowanie metod zatwierdzonych przez FDA jako pomoc w rzuceniu palenia wraz z poradnictwem behawioralnym ”.

W drugim komunikacie badacze przeanalizowali przepływ krwi w sercu, u 19 młodych dorosłych palaczy (w wieku 24–32 lat) bezpośrednio przed i po paleniu e-papierosów lub tradycyjnych papierosów. Badali funkcję naczyń wieńcowych za pomocą echokardiografii kontrastowej mięśnia sercowego, podczas gdy uczestnicy odpoczywali i po wykonaniu testu wysiłkowego wykonanego ręką w celu symulacji stresu fizjologicznego. Wyciągnęli następujące wnioski;

„U palaczy stosujących tradycyjne papierosy przepływ krwi wzrósł nieznacznie po tradycyjnym wdychaniu papierosów, a następnie zmniejszył się wraz z późniejszym stresem. Jednak u palaczy stosujących e-papierosy przepływ krwi zmniejszył się zarówno po inhalacji w spoczynku, jak i po stresie związanym z trzymaniem ręki”. „Wyniki te wskazują, że używanie e-papierosów wiąże się z utrzymującymi się zaburzeniami czynności naczyń wieńcowych w spoczynku, nawet przy braku stresu fizjologicznego”.

Nie jestem kardiologiem i nie będę wypowiadał się na temat drugiego wpisu (oceniłem artykuł w JACC bo prowadziliśmy przed laty w zespole zbliżone badania parametrów biochemicznych i PWV u palaczy). Natomiast wiedza związana z profilem lipidowym jest znana każdemu studentowi farmacji i wiedzą oni, że ogromny wpływ ma dieta, aktywność fizyczne, spożywanie alkoholu, BMI, wcześniejsze palenie tytoniu i szereg innych czynników, których nie uwzględniono w analizie. Badanie ma charakter przekrojowy. Badania tego rodzaju nie oceniają występowania związku przyczynowo–skutkowego i niosą ze sobą spore ryzyko błędu. Przede wszystkich ze względu na czynniki zakłócające a tych w przypadku profilu lipidowego jest naprawdę dużo.

Nie wiem jak to wytłumaczyć ale sądzę i podzielam tu opinię prof. M. Siegla, że „Uprzedzenie do e-papierosów prowadzi do nieuzasadnionych wniosków naukowych, zwodniczej komunikacji z opinią publiczną na temat skutków zdrowotnych e-papierosów i błędnych porad medycznych”.

Tym bardziej, że są one powielane przez AHA!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o