Elektroniczny papieros

E-papierosy są bardziej uzależniające niż tradycyjne papierosy?

Z satysfakcją należy odnotować fakt pojawienia się kolejnej publikacji (bodajże trzeciej) dotyczącej e-papierosów, której autorami są pracownicy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Ich artykuł w czasopiśmie z listy filadelfijskiej International Journal of Environmental Research and Public Health pt. E-Cigarettes are More Addictive than Traditional Cigarettes—A Study in Highly Educated Young People” wzbudził zrozumiałe zainteresowania.  No bo jeśli e-papierosy siniej uzależniają od e-papierosów to rodzi nam się „nowe” uzależnienie od nikotyny, tym razem jej źródłem są e-papierosy.

Poniżej przytaczam fragmenty abstraktu:

„E-papierosy są często uważane za mniej uzależniające niż tradycyjne papierosy. To badanie miało na celu ocenę wzorców używania e-papierosów i porównanie uzależnienia od nikotyny wśród palaczy papierosów oraz użytkowników e-papierosów (waperów) w grupie studentów szkół wyższych. Wyłoniono grupę 30 palaczy papierosów, 30 wyłącznych użytkowników e-papierosów i 30 podwójnych użytkowników. …… Test Fagerströma na uzależnienie od nikotyny (FTND) i jego wersja dostosowana dla e-papierosów została wykorzystana do analizy uzależnienia od nikotyny w każdej z grup. Poziomy uzależnienia od nikotyny mierzone za pomocą FTND były ponad dwukrotnie wyższe wśród użytkowników e-papierosów (średnia 3,5) w porównaniu z tradycyjnymi palaczami tytoniu (średnia 1,6; p <0,001)…… Wyniki sugerują, że wśród młodych dorosłych e-papierosy mogą mieć większy potencjał uzależniający niż  papierosy konwencjonalne”

I końcowej konkluzji autorów:

„Podsumowując, w tej pracy wykazano, że stosowanie e-papierosów wśród młodych dorosłych prowadzi do wyższych poziomy uzależnienia od nikotyny niż uzależnienie od nikotyny związane z używaniem papierosów tytoniowych. Dodatkowo, silniejsze uzależnienie od e-papierosa w porównaniu z tradycyjnym papierosem zidentyfikowane u podwójnych użytkowników  wskazuje, że e-papierosy mogą być bardzo uzależniające. Konieczne są dalsze badania, aby dostarczyć dowodów w sprawie roli e-papierosów w zaprzestaniu palenia, zwłaszcza u młodych dorosłych”

Autorzy wymieniają kilka potencjalnych ograniczeń swoich badań w tym niską liczebność grup, brak weryfikacji biochemicznej (zbadanie poziomu kotyniny), niską liczbę wypalanych papierosów w porównaniu do ogólnej populacji.

Tak jak wspomniałem praca wywołała kilka komentarzy osób od lat zajmujących się e-papierosami. Psychoterapeuta dr Philippe Poirson wskazuje na cały szereg innych ograniczeń, w tym:

  • brak historii używania tytoniu przez grupę waperów, w której 60% powiedziało, że przeszło na wapowanie z zamiarem rzucenia palenia, a więc były to osoby już uzależnione od nikotyny
  • w teście znajdują się pytania powiązane z czasem/czestotliwością używania produktów. Tymczasem wiadomo, aby osiągnąć satysfakcje równą tej co dają papierosy, waper zaciąga się częściej i z większą częstotliwością
  • i na koniec stwierdza „Pytania dotyczące czasu stosowania nie mogą być traktowane jako spójne dla palaczy i waperów. To tak jakby porównać jedzących wyłącznie ogórki i jedzących wyłącznie czekoladę. Ponieważ jedzący ogórki są bardziej głodni rano i częściej jedzą oznacza to, że ogórki są bardziej uzależniające niż czekolada”*

Prof. Peter Hajek twierdzi, że dla niego głównym ograniczeniem mającym wpływ na otrzymane wyniki jest częstotliwość stosowania obu wyrobów (14% paliło więcej niż 10 papierosów/dzień podczas gdy ponad 60% wapowało więcej niż 10 e-papierosów/dzień)

I w końcu głos zabrał sam prof. Karl Fagerström: „Rzadko widywałem grupę, która nie została celowo wybrana, aby uzyskać tak niski wynik w teście FTND. Wartość 1,6 jest rzeczywiście niska w przypadku palaczy i trudna do zrozumienia. Jeśli chodzi o wykorzystanie zmodyfikowanej wersji FTND do używania e-papierosów, musimy mieć świadomość, że jej walidacja nie jest dobrze udokumentowana. Np. liczba papierosów wypalanych dziennie może nie być taka sama, jak liczba dziennie używanych jest e-papierosów. Ponadto, dalsze używanie obu produktów w łóżku może nie stanowić tej samej bariery dla e-papierosa i zwykłego papierosa.”*

Dlaczego omówiłem ten artykuł? Bo zaintrygował mnie dość jednoznaczny tytuł. I chociaż w podsumowaniu autorzy łagodzą wymowę tytułu to w świat idzie wniosek: e-papierosy są silniej uzależniające niż papierosy konwencjonalne. Nie ważne, że dotyczy specyficznej i małej grupy osób badanych. W odbiorze medialnym będzie to przedstawione jako ogólna cecha e-papierosów. Widzę to niestety w wielu pracach co moim zdaniem przyczynia się do negatywnego nastawienia decydentów do tego produktu. Trudno bowiem od nich oczekiwać aby szczegółowo zapoznawali się z publikacjami.

*cytowania z forum dyskusyjnego “Nicotine Policy”

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o