Elektroniczny papieros

COVID-19 a palenie/wapowanie cd.

Było tyko kwestią czasu, kiedy fundamentaliści antynikotynowi do nagonki na e-papierosy włączą ostatnie tragiczne dla całej ludzkości wydarzenia związane z pandemią wirusa SARS-CoV-2. Absolutnie kuriozalne zdanie zostało wypowiedziane podczas wywiadu udzielonemu Today Show przez lekarza naczelnego USA dr Jerome’a Adamsa.

Na pytanie prowadzącej: Nowy Jork jest miejscem, w którym jest najwięcej przypadków (COVID-19) w kraju. Ponad połowa obecnych przypadków, 53% to w ludzie młodzi w wieku od 18 do 49 lat, co oczywiście różni się znacznie od wcześniejszych interpretacji zachorowań. Czy młodzi ludzie są bardziej zagrożeni niż wcześniej sądzono?

JEROME ADAMS: (ok. 28 sek) ….Istnieją teorie, że tak może być, ponieważ wiemy, że mamy większy odsetek ludzi w Stanach Zjednoczonych, a także we Włoszech, którzy wapują. Nie wiemy, czy to jedyna przyczyna. … (There are theories that it could be because we know we have a higher proportion of people in the united states and also in italy who vape. We don’t know if that’s the only cause).

Wypowiadanie tego typu bzdur przez niektóre osoby może co najwyżej niepokoić, ale takie stwierdzenie w ustach jednego z najbardziej wpływowych osób w obszarze zdrowia publicznego w USA po prostu przeraża.

W poprzednim blogu przytoczyłem wyniki z Vardavas i wsp. z TID. Dotyczyły one użytkowników papierosów. Wnioski autorów były ostrożne i sugerowały, ze palenie prowadzi do niekorzystnych zmian w płucach co może negatywnie odbić się na przebiegu COVID-19. Ani słowa o wapowaniu, które jest znacznie mniej szkodliwe dla płuc. Wspomniana praca nie była zresztą pozbawiona wad.

Inne podejście do analizy tych samych prac oraz jednej dodatkowej, która ukazała się już po publikacji Vardavasa, zaprezentował dr K. Farsalinos. Porównał ilość palaczy poddanych hospitalizacji z rozpowszechnieniem palenia w Chinach. Uwzględniając ilość hospitalizowanych mężczyzn i kobiet oraz rozpowszechnienie palenia pośród obu płci stwierdził, że procent hospitalizowanych palaczy powinien wynieść 31,1%. Odpowiadałby wówczas poziomowi palenia w kraju. Tymczasem  z ogólnej liczby 1701 hospitalizowanych osób z COVID-19 analizowanych w 6 badaniach, tyko 9,6% było palaczami.

Jeśli palenie zwiększałoby ryzyko zakażenia to ilość hospitalizowanych palaczy powinna być znacznie większa. Nie zmienia to oczywiście faktu, że palenie tytoniu zmniejsza odporność organizmu na infekcję oraz negatywnie wpływa na układ oddechowy co musi przełożyć się na cięższy przebieg choroby w porównaniu do osób niepalących.

Pozostaje pytanie czy używanie e-papierosów zwiększa prawdopodobieństwo zakażenia co sugeruje dr Adams. Sposób używania e-papierosów zmuszający do bliskości ręki (potencjalnie mogącej być zabrudzonej wirusem) w bezpośrednim sąsiedztwie ust stwarza niebezpieczeństwo łatwiejszego zarażenia. Ale takie niebezpieczeństwo stwarza wiele innych czynności wykonywanych przez człowieka w ciągu dnia. Dlatego ważne jest rygorystyczne przestrzeganie higieny rąk (i nie tylko) i dbanie o czystość używanych przedmiotów  (e-papierosów, smartfonów, tabletów itd.)

Istnieje oczywiści cały szereg wątpliwości na które obecnie nie znamy odpowiedzi. Np. czy i w jakim stopniu negatywne efekty palenia związane z niewydolnością płuc po całkowitym przejściu na wapowanie zmniejszą profil ryzyka przebiegu choroby?  Warto w tym celu sięgnąć do wstępnych publikacji związanych z tym tematem, aczkolwiek mogą one przybliżyć jedynie problem, ale nie dadzą odpowiedzi.

Sharon Cox: Risky smoking practices and the coronavirus: A deadly mix for our most vulnerable smokers

David Simson et al. Covid-19: The role of smoking cessation during respiratory virus epidemics

Roberto Sussman, et al. Vaping and SARS-CoV-2 and COVID-19: Technical Information for vapers.

Omawianym tematem zajęło się też WHO w znanym już nam niesławnym cyklu Q & A.

Are smokers and tobacco users at higher risk of COVID-19 infection?

Tym razem mamy rozsądne zalecenia związane z higieną. „Palacze prawdopodobnie będą bardziej podatni na COVID-19, ponieważ czynność palenia oznacza, że palce (i ewentualnie zanieczyszczone papierosy) mają kontakt z wargami, co zwiększa możliwość przenoszenia wirusa z ręki do ust. Palacze mogą już mieć chorobę płuc lub zmniejszoną pojemność płuc, co znacznie zwiększy ryzyko poważnej choroby.”

Strategia redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu podpowiada mi aby zachęcać palaczy do przejścia na alternatywne formy palenia. Tym razem powiem: najlepszym rozwiązaniem będzie zaprzestanie używania jakiegokolwiek produktu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o